Poeta

O, godzino, oddalasz się ode mnie,
Wybijasz mi rany skrzydeł biciem swoich.
Sam: na cóż mi słowo moje?
Cóż mi po nocy i dniu, moich?

Bez ukochanej, poza domem
bez miejsca przytulenia;
Wszystko co z mego oddania
mnie trwoniąc - wzrasta bogactwem.

Der Dichter

Du entfernst dich von mir, du Stunde.
Wunden schlägt mir dein Flügelschlag.
Allein: was soll ich mit meinem Munde?
mit meiner Nacht? mit meinem Tag?

Ich habe keine Geliebte, kein Haus,
keine Stelle auf der ich lebe
Alle Dinge, an die ich mich gebe,
werden reich und geben mich aus.

Samotność

Jak deszcz jest samotność.
Od morza wznosi się do pór wieczornych;
z równin dalekich i opuszczonych,
wędruje ku niebu, gdzie zawsze trwa.
I z nieba dopiero na miasto opada.

Deszczem mży w godzinach obojności,
gdy ku porankowi uliczki wszystkie biegną
i kiedy ciała, co niczego nie znajdują,
rozczarowane i smutne się opuszczają;
i kiedy ludzie, którzy się nienawidzą
w jednym łożu razem muszą spać:

wtedy rzekami spływa samotność...

Einsamkeit

Die Einsamkeit ist wie ein Regen.
Sie steigt vom Meer den Abenden entgegen;
von Ebenen, die fern sind und entlegen,
geht sie zum Himmel, der sie immer hat.
Und erst vom Himmel fällt sie auf die Stadt.

Regnet hernieder in den Zwitterstunden,
wenn sich nach Morgen wenden alle Gassen
und wenn die Leiber, welche nichts gefunden,
enttäuscht und traurig von einander lassen;
und wenn die Menschen, die einander hassen,
in einem Bett zusammen schlafen müssen:

dann geht die Einsamkeit mit den Flüssen...