***

I co teraz możemy zrobić my, młodzi. Co się stanie z tą biedną małą dziewczynką przyszłością, która trzyma kurczowo małą rączką naszą niepewną dłoń.

Co się stało z tymi ludźmi, którzy radośnie biegli przez życie za ideałami, za marzeniami za czymkolwiek. I gdzie są moi przyjaciele, zabrakło ich, wciągnięci w sieć wszystkiego i niczego, dokarmiam ich tekstem pisanym, nie patrząc w ich oczy.

Każdy zamknięty w ładnie zapakowanym pudełku z wystającym kabelkiem. I już jesteś w wielu miejscach na raz, rozmawiasz ze wszystkimi ludźmi w zabawnych pudełkach z wystającymi kabelkami, nawet ja jestem w prześmiesznym pudełku z wystającymi kablami kabelkami zaplątana w sieci i już nie chcę nie mogę tęsknię za waszymi spojrzeniami uśmiechami, nie, nie za dwukropkiem i nawiasem, którego zamknięcie lub otwarcie ma oddać cały mój ból całą moją radość całą mnie, a ja płakałam, tak, płakałam. Zamknięcie nawiasu sprawiło że pudełko moje było z zewnątrz kolorowe ale w środku szaro smutno i samotnie, ale nie!

Dwukropek nawias i jest dobrze jest super bawmy się dalej, tańczmy, śpiewajmy, jedzmy pijmy, bawmy się dalej nie patrzmy na to jak znikamy nie patrz zamknij oczy i tańcz i idź na dno ze wszystkimi przed tymi świecącymi płaszczyznami, tak podle świecącymi nam w oczy, tak ułatwiającymi kontakt z wszechświatem, że nawet nie musimy ruszać się z domu, tak bawmy się dalej nie patrząc na zapłakaną dziewczynkę która trzyma kurczowo małą rączką naszą rozchwianą dłoń.

***

Und was können wir nun tun, wir junge. Was erwartet das kleine purre Mädchen der Zukunft, dessen kleine Hand krampfhaft in unserer unsicheren steckt.

Was ist mit den Leuten los, die ihr Leben lang fröhlich den Ideen, Träumen, Irgendetwas nachliefen. Und wo sind meine Freunde, Sie sind abwesend, gefangen in ein Netz von Alles und Nichts, sioe werden von mich mit dem geschriebenen Text nachgespeist, ohne in ihre Augen zu schauend.

Jeder bleibt in einer schön gepackten Schachtel geschlossen, daraus ragt ein Kabelchen. Schon bist du an vielen Stellen gleichzeitig, du sprichst mit vielen Menschen in kömmischen Schachteln mit ragenden Kabelchen, ich selbst bin in solch einer lächerlichen Schachtel mit ragendem Kabeln mit den Kabelchen im Netze verwickelt und will nicht mehr kann nicht mehr ich habe Sehnsucht nach euren Blicken Lächeln, nein, nicht nach dem Doppelpunkt und Klammer, dessen öffnen oder schließen meine Schmerz meine ganze Freude mich selbst wiedergeben soll, und ich habe geweint, ja, geweint.

Klammerschliessen verursachte dass die Schachtel von aussen bunt war aber inner grau-traurig und einsam, aber nicht! Doppelpunkt Klammer und alles in ordnung es ist super wir spielen weiter, tanzen, singen, essen und trinken, wollen wir weiter spielen wir sehen uns nicht an dass wir verschwinden schaue nicht zu schliesse die Augen und tanze und geh zugrunde mit den anderen vor den flimmernden Flächen, so hesslich in die Augen glänzend, dass der Kontakt mit der ganzen Welt so einfach wird dass wird unser haus nicht mehr verlassen müssen, so spielen wir weiter ohne auf weinendes Mädchen zu gucken, dessen kleine Hand krampfhaft in unserer unsicheren steckt.